"wczoraj to był głupi dzień" tym stwierdzeniem Olcia chce zacząć dzisiejszy wpis. Otóż, rzeczywiście to był ciężki dzień. Najpierw mój syn wrócił pobity z przedszkola. Z wielkim guzem na głowie,a pobicia tego dokonał chłopiec o imieniu Lassana (czarny), na którego Oli skarży się właściwie od września. Lassana kopie go, popycha, uderza z pięści w głowę, zrywa i rzuca czapkę... aż do wczoraj. Wściekłam się, a ponieważ marnie z mym francuskim po polsku wykrzyczałam, co myślę, by następnie to samo wykrzyczeć po angielsku, że sobie nie życzę, by moje dziecko było bite, że to, że nie podpisali Konwencji Praw Dziecka nie upoważnia nauczyciela do tego, by nie zauważył, gdy dziecko jest bite. Oj, nakrzyczałam się. Nawet wykrzyczałam, żeby nareszcie zaczęli uczyć się języków obcych, bo cały świat ich nienawidzi. Pani Dyrektor zna angielski.
I co?
Dziś pełen szacuneczek. Olafek pod opieką, Lassana ukarany, poinformowano i wezwano rodziców chłopca, bowiem nastraszyłam ich również tym, że zgłoszę do merostwa i na policję zajście, jeśli jeszcze raz coś takiego się zdarzy.
To było wczoraj. A dziś?
Dziś mój syn otrzymał notkę o jego wynikach i okazuje się, że jest najlepszym uczniem w klasie, nawet mimo językowych problemów, a matematycznie przebił nawet sekcję Grand. Mój syn jest normalnym chłopcem, obawiam się, że to poziom tutaj jest tak niski, że on jest świetny. Dzieci z jego grupy z trudem liczą po kolei do 20, a on dodaje w zakresie 20, odejmuje i przede wszystkim nie ma problemów z kolejnością liczb... Nie, nie mam geniusza, ale z kim on będzie rywalizował, do kogo dążył, skoro jego klasa jest tak słaba?
Wieczorem rozmawialiśmy sobie o tym, czym jest wstyd i na koniec zapytałam Olcia, czy on się czasem czegoś wstydzi, a on mi na to:
"tak, wstydzę się mówić po francusku. Wiem, że robię błędy, że mówię źle i jest mi wtedy wstyd. Wolę nie odzywać się wcale"
Dziś więc opowiedziałam mu o tym, jak asystentowi socjalnemu odpowiedziała, że mam 306 lat, ile było śmiechu, jak świetnie się oboje tym bawiliśmy, żartowaliśmy i że nic złego nie stało się z powodu mojej pomyłki :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz